Archive for the 'miejsca' Category

13
Sty
20

przy Moście Świętokrzyskim

Okolice Mostu Świętokrzyskiego są chętnie odwiedzane przez mieszkańców i turystów. Dobry dojazd i bliskość stacji metra sprawiają, że o każdej porze roku można w tym rejonie spotkać tłumy spacerowiczów.

przy Moście Świętokrzyskim

Tu właśnie, nad brzegiem Wisły tuż przy moście, stoi pomnik Syreny, mitycznej kobiety z rybim ogonem i mieczem wzniesionym nad głową. Stanowi ona symbol Warszawy:

przy Moście Świętokrzyskim

Z tego miejsca bardzo dobrze widać też Stadion Narodowy, znajdujący się po drugiej stronie rzeki:

przy Moście Świętokrzyskim

Byłam tam latem, gdy stan wody w Wiśle osiągnął wyjątkowo niski poziom. Ale oczywiście nie na tyle niski, żeby nie dało się wypłynąć na ryby:

przy Moście Świętokrzyskim

Między wyjściem z metra a mostem urządzono wiele dużych i ciekawych rabatek. Widziałam tam zarówno rośliny ozdobne jak i dzikie, a wokół kwiatów kręciło się sporo owadów:

przy Moście Świętokrzyskim

przy Moście Świętokrzyskim

przy Moście Świętokrzyskim

  • data zrobienia zdjęć: 31.07.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

15
List
19

Kabaty

No cóż. Nic nie trwa wiecznie… Moje niegdyś ukochane chwastowisko, wielka łąka na Kabatach przy stacji technicznej metra, już prawie przestało istnieć. Na mniej więcej połowie tego terenu trwają właśnie intensywne prace budowlane. Kwestia czasu, kiedy druga połowa też zostanie zabudowana.

Dawniej cały obszar był poprzecinany licznymi ścieżkami, teraz wejście od strony osiedli jest zablokowane, więc ludzie już tamtędy nie chodzą. Wszystko zarosło gęstymi trawami i nawłocią. Wejść tam można tylko od tyłu, czyli od strony Lasu Kabackiego. W pewnym momencie droga się urywa:

Kabaty

Trochę żałuję, że tam teraz pojechałam. Niby spodziewałam się takich widoków, ale spodziewać się a samemu zobaczyć, to wielka różnica. Z drugiej strony się cieszę, bo mimo jesiennej pory natknęłam się na wyjątkowo rzadki gatunek muchówki. I być może zdecyduję się na powtórne odwiedziny wiosną.

  • data zrobienia zdjęcia: 21.10.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

18
Lip
19

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy znajduje się w centrum miasta, w połowie drogi między ulicą Marszałkowską a Nowym Światem. W toku dziejów nosił różne nazwy (obecna została nadana w 1957 roku), rozmaicie też wyglądał. Przed wojną rosły tu liczne drzewa i krzewy, potem bywało lepiej lub gorzej, do czasu aż na początku XXI wieku Plac zamienił się w wielki betonowy parking. Wydawało się wtedy, że tak już zostanie na zawsze.
Na szczęście tuż obok budowano drugą linię metra, a przy okazji powstał pomysł wyremontowania Placu i zmiany jego wyglądu. W 2014 roku parking zlikwidowano, ułożono nową nawierzchnię, postawiono ławki, a całość ozdobiono wielkimi, kolorowymi donicami, w których rosły rachityczne drzewka. Wyglądało to tak paskudnie, że zmobilizowało mieszkańców do walki o kolejną zmianę. W ramach budżetu partycypacyjnego zgłoszono projekt zazielenienia Placu, który zyskał duże poparcie i w roku 2017 został zrealizowany.
Dziś Plac Powstańców wygląda tak:

Plac Powstańców Warszawy

To widok na część północną. A tu na południową – w tle widać pomnik Napoleona, którego imię Plac nosił przed wojną:

Plac Powstańców Warszawy

Powstało świetne miejsce, z mnóstwem zielonych rabatek, otoczone z obu stron rzędami lip. Wokół kwiatów dostrzec można sporo pszczół i trzmieli, trafiają się też motyle. Znalazłam tam wiele gatunków roślin, znanych mi i nieznanych:

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Dodatkową atrakcję Placu stanowią instrumenty muzyczne, ustawione tam we współpracy z Filharmonią Narodową, mającą siedzibę na sąsiedniej ulicy. Jest ich kilka, sfotografowałam dwa z nich. Pierwszego nie udało mi się rozgryźć, za to na cymbałach zagrałam. Mają dźwięk bardzo miły dla ucha:

Plac Powstańców Warszawy

Plac Powstańców Warszawy

Odnowiony Plac spodobał mi się bardzo. Będę tam zaglądać.

  • data zrobienia zdjęć: 25.06.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

05
Lip
19

Dolinka Służewiecka

Susza, susza, susza… Potok Służewiecki, który niegdyś był znany ze swych tendencji do wylewania, ostatnio ledwo ciurka:

Dolinka Służewiecka

Są nawet miejsca, w których można go przekroczyć, nie narażając się na zbytnie zamoczenie butów:

Dolinka Służewiecka

Jeszcze jedno zmieniło się na gorsze od czasu, kiedy zaglądałam tam dwa lata temu. Wtedy ścieżki wzdłuż Potoku były wąską, wydeptaną dróżką wśród roślinności. Teraz szeroki pas wokół nich jest koszony. Widać to z lewej strony tego zdjęcia:

Dolinka Służewiecka

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w kolejnym roku ingerencja ludzi w ten piękny i bogaty przyrodniczo teren nie posunie się o kolejny krok dalej. Bardzo byłoby szkoda.

  • data zrobienia zdjęć: 18.06.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

01
Lip
19

Stawy Brustmana

Stawy Brustmana znajdują się na osiedlu Wawrzyszew, wchodzącym obecnie w skład dzielnicy Bielany. Ich historia sięga początków XIX wieku, kiedy ten teren przeszedł w ręce Instytutu Agronomicznego (poprzednika dzisiejszej SGGW). Instytut przeprowadził szeroko zakrojone prace melioracyjne, w efekcie których powstały trzy stawy połączone kanałami. W tamtych czasach Wawrzyszew był podwarszawską osadą i dopiero w 1951 roku został włączony w granice miasta. Jednak wiejska zabudowa pozostała w tym rejonie jeszcze przez 20 lat. W latach siedemdziesiątych zbudowano tu osiedle wysokich bloków, a jeden ze stawów zasypano, tworząc w tym miejscu szkolne boisko.

Oba zbiorniki wodne są podobnej wielkości. Na środku każdego z nich umieszczono fontannę. Nie zapomniano też o zbudowaniu platform dla ptaków wodnych. Staw położony od strony zachodniej jest bardziej dziki, otoczony wysokimi szuwarami oraz gęstwiną drzew i krzewów. Tylko w paru miejscach da się podejść blisko wody:

Stawy Brustmana

Stawy Brustmana

Oba stawy połączono wąskim kanałkiem, na którego końcach znajdują się drewniane mostki:

Stawy Brustmana

Drugi staw, położony od strony wschodniej, bardziej przypomina normalny staw parkowy. Otoczony jest alejkami, po których w letni dzień spaceruje mnóstwo ludzi. Na brzegach są miejsca, które idealnie nadają się do karmienia kaczek:

Stawy Brustmana

Stawy Brustmana

Stawy Brustmana spodobały mi się bardzo, spotkałam sporo ważek i rozmaitych innych owadów. Z pewnością zajrzę tam jeszcze nie raz.

  • data zrobienia zdjęć: 23.06.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

25
Czer
19

Bernardyńska Woda

Bernardyńska Woda to sztuczny zbiornik wodny znajdujący się na Sadybie pomiędzy ulicami Powsińską i Sobieskiego. Ma długość ponad pół kilometra, a jego nazwa jest myląca. Sugeruje, jakoby miał coś wspólnego z klasztorem Bernardynów, znajdującym się nieopodal. Jednak nie – jest to przedłużenie fosy fortu Mokotów II, położonego spory kawałek dalej, już za ulicą Sobieskiego.
Jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku można tu było pływać i działała wypożyczalnia kajaków. Pod koniec lat sześćdziesiątych postanowiono przeprowadzić rewitalizację terenu, która przyniosła efekt odwrotny do zamierzeń. Od tamtej pory poziom wody z roku na rok się obniża, a zbiornik okresowo wysycha. Spacerując po otaczającym go nasypie znalazłam tylko parę miejsc, z których widać, że jakaś woda jeszcze tam jest:

Bernardyńska Woda

A jak jest woda, to są i kaczki:

Bernardyńska Woda

Gdy spojrzeć od strony ulicy Sobieskiego, dostrzec można tylko morze trzcin i traw. W tej części zbiornika woda chyba rzadko się pojawia, a jeśli nawet, to jej poziom jest minimalny:

Bernardyńska Woda

A to widok z miejsca blisko ulicy Powsińskiej. Tu sytuacja wygląda jakby nieco lepiej:

Bernardyńska Woda

Wokół całego terenu rośnie wiele drzew. Najbardziej spodobał mi się długi rząd sumaków octowców. Nieźle komponował się z krajobrazem:

Bernardyńska Woda

Pojechałam w to miejsce, zachęcona wodą w jego nazwie. Teoretycznie nie spełniło moich oczekiwań, ale w żadnym razie nie żałuję. Ważki tam były, a jakże. I motyle. I sporo ciekawych roślin.

  • data zrobienia zdjęć: 31.05.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »

15
Czer
19

Tamka i okolice

Skrajem skarpy wiślanej na wysokości Śródmieścia prowadzi długa piesza trasa, którą dojść można od ulicy Oboźnej aż do Alei Jerozolimskich. Nigdy wcześniej nią nie szłam, więc korzystając z pięknej pogody postanowiłam się tamtędy przespacerować.
Skarpa w tym rejonie jest dość wysoka. Uliczki Powiśla znajdują się daleko w dole:

Tamka i okolice

Na niewielkim skwerku dostrzegłam duży krzew o bardzo ciemnych liściach i pięknie różowych kwiatach. Okazał się ozdobną odmianą pospolitego bzu czarnego:

Tamka i okolice

Tamka i okolice

Kawałek dalej przed moimi oczami otworzył się szeroki widok na Zamek Ostrogskich. Do tej pory widywałam go tylko z poziomu przechodzącej dołem ulicy. Dziś mieści się w nim Muzeum Fryderyka Chopina:

Tamka i okolice

Z tym zamkiem związana jest znana legenda o Złotej Kaczce. Upamiętniono ją pomnikiem otoczonym fontanną:

Tamka i okolice

Tamka i okolice

Dalej trasa prowadzi przez kładkę nad ulicą Tamka. Mogłam z góry obserwować wiecznie obecny korek na dojeździe do Mostu Świętokrzyskiego:

Tamka i okolice

Po drugiej stronie Tamki rozciąga się duży skwer (a właściwie niewielki park), nazwany imieniem znanego dyrygenta i pedagoga muzycznego, Bohdana Wodiczko. Wybór patrona nie był przypadkowy, bo skwer położony jest na zapleczu Uniwersytetu Muzycznego. Dochodziła stamtąd nieustająca kakofonia dźwięków, więc z ulgą pożegnałam to miejsce. Schodami w dół, a następnie w górę dotarłam do kolejnego skweru przypominającego park. Od 2018 roku nosi imię pisarki Anki Kowalskiej. Tu na jednym z drzew dostrzegłam oryginalny domek dla owadów:

Tamka i okolice

Krawędź skarpy jest tu otoczona wysokim płotem, a poniżej rozciąga się ogród zgromadzenia Szarytek. Teren jest w posiadaniu zakonnic od XVII wieku, kiedy to został im przekazany przez żonę króla Jana Kazimierza:

Tamka i okolice

Przez pręty ogrodzenia wypatrzyłam w ogrodzie taki ciekawy detal:

Tamka i okolice

Niedaleko przed sobą dostrzegłam już Aleje Jerozolimskie. Tam dotrzeć nie chciałam, więc labiryntem bram, furtek i ścieżek między murami wyszłam na ulicę Foksal. Tu miałam okazję rzucić okiem na boczną ścianę i boisko mojego dawnego liceum:

Tamka i okolice

Spacer był bardzo ciekawy poznawczo, ale przyrodniczo okazał się znacznie mniej interesujący. Mimo to nie żałuję poświęconego czasu, bo to dobra trasa na słoneczny, upalny dzień. Dużo cienia po drodze, a od Wisły cały czas zawiewa ożywczy wietrzyk.

  • data zrobienia zdjęć: 30.05.2019
  • lokalizacja: ..:: TUTAJ ::..

galeria – miejsca »




%d blogerów lubi to: