03
Kwi
16

ptaki

wróbel domowy

Passer domesticus

Passer domesticus

Passer domesticus

Passer domesticus

Część jednego z okolicznych wróblowych stadek. Ptaszki w dobrej formie przetrwały zimę i głośnym ćwierkaniem wyrażały radość z nadchodzącej wiosny.

  • nazwa polska: wróbel domowy
  • nazwa łacińska: Passer domesticus
  • rodzina: wróble – Passeridae
  • data zrobienia zdjęć: 13.03.2016
  • miejsce: okolice Starego Miasta

galeria – ptaki »
galeria – mieszkańcy »

Advertisements

8 Responses to “ptaki”


  1. 1 krzysiunet
    5 kwietnia 2016 o 20:34

    Nie widzę tu ogólnego miejsca do komentarza (jak księga gości sprzed 15 lat ;)), więc napiszę tu. Kiedy byłem małym chłopcem, hej, wypożyczyłem książkę w bibliotece – taki mini atlas chwastów. Potem ktoś książkę zjadł, ukradł – nieważne, ksiązki w bibliotece już nie ma. Próowałem szukać czegoś takiego przez wiele lat. Czegoś takiego czyli dobre zdjęcia + nazwy i to nie jakichś roślin widzianych ostatni raz za Kazimierza Wielkiego, ale takich popularnych, takich co są „wszędzie”. No i po ponad 20 latach udało się. Znalazłem Pani bloga. Szkoda, że trochę niewygodna ta strona, ale zawartość – super! Może pomyśli Pani kiedyś o Piwigo? Też można założyć stronę na ich serwerze, ale można też mieć u siebie. Ot, taki WordPress, tylko typowo do galerii. Od niedawna też ma możliwość geolokalizacji zdjęć, czyli zaraz pokazuje się mapka. Szczególnie fajne, jak się ma swoje zdjęcia otagowane. Sam używam do tego genialnego programu GeoSetter*. Wybiera się na mapce lokalizację, można wybrać coś ze swoich „ulubionych”. Potem tylko zapis do pliku i jest :) Automatycznie wypełnia się kraj/miasto/dzielnica. A potem coś ekstra – możliwość wyszukiwania! To jest dla mnie takie „wow”. Przykładowo daję, żeby mi pokazał wszystkie zdjęcia w promieniu 200 m od środka łąki i mam :) Dzielę się tym, bo też znajduję radość w fotografii przyrody, która otacza moje miasto – Katowice :) Jakbym mógł pomóc technicznie (zawodowo się zajmuję webmasteringiem), to proszę pisać – byłby to dla mnie zaszczyt i okazja do spłaty długu za udostępnienie takiego czegoś, czego szukałem od lat :)

    A wróble super :)

    * Program od dawna martwy, a wersja beta, która jest dość mocno zakopana, jest z 2-3 lata nowsza. Podaje więc linka do tej wersji beta: http://www.softpedia.com/get/Multimedia/Graphic/Digital-Photo-Tools/GeoSetter.shtml#download – wybrać external mirror 2 :)

  2. 11 kwietnia 2016 o 16:37

    wróbelki to to, co tygrysy lubią najbardziej ;-P. Fajnie je przyłapałaś. No i jeszcze fajniej, że przetrwały. Ja dzisiaj widziałem u mnie w pracy małe stadko, ucieszyłem się, bo od wielu lat była jakby wróblowa posucha. Notabene, nie wiem tylko czy były to wróble czy mazurki ;-P

    • 11 kwietnia 2016 o 17:27

      To znaczy, że też jestem tygrysem. ;) U nas maluchom dobrze się żyje, chyba zimą nie ma zbyt dużych strat, szczególnie jeśli jest łagodna tak jak to ostatnio bywa.
      Wróble czy mazurki, wszystko jedno, jest się czym cieszyć, skoro znowu się pojawiły. :)

      • 11 kwietnia 2016 o 19:21

        tak, tam gdzie są, tam nie brakuje tej szczególnej radości… Inne ptaki nie potrafią tak się radować życiem ;-P. W pracy standardowo obserwuję hordy pliszek, później także jaskółki. W domu z kolei kopciuszki i kwiczoły. Oraz sroki, których jest chyba najwięcej. Bez wróbli to dość smutne towarzystwo ;-P

        • 12 kwietnia 2016 o 18:23

          Aha, aha. Latem wróble cieszą się pod moimi oknami już od czwartej rano, okropnie głośno się cieszą, że aż człowieka szlag trafia, ale jak od czasu do czasu lecą cieszyć się gdzie indziej, to robi mi się dziwne, obco i smutno. ;)
          Ale pliszek, jaskółek i kopciuszków to Ci zazdroszczę…

          • 12 kwietnia 2016 o 19:41

            nie wiem jak można zazdrościć pliszek ;-P. Jest ich więcej niż pająków ;-). Kopciuszki to już bardziej, zwłaszcza że właśnie uwiły sobie gniazdka gdzieś pod dachem… i musiałem wstrzymać montaż podbitki ;-(. Ale są superaśne ;-). Jaskółki są najmniej widowiskowe, bo latają tylko z prędkością światła. No i zakładają gniazda gdzie bądź, nawet na hali produkcyjnej ;-). Summa summarum, wróble są po prostu optymalne i absolutnie najfajniejsze… mimo tego ćwierkania ;-)

            • 17 kwietnia 2016 o 16:00

              U kogo więcej, u tego więcej. U mnie pająków jest liczba nieskończona, a pliszek okrągłe zero. ;) Kopciuszków też, nie mówiąc o jaskółkach. Czasami widuję jerzyki, no ale z nimi jak z jaskółkami, ludzkie oko nie jest wystarczająco szybkie. ;)
              A co do optymalności wróbelków, to się zgadzam. :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: