20
Wrz
15

błonkówki

trzmiel ziemny

Bombus terrestris

Bombus terrestris?

Bombus terrestris?

Bombus terrestris?

To był wielki trzmiel. W wolnym tempie oblatywał liczne parkowe odętki.
Niestety, nie dane mu było pożywiać się w spokoju. Co kilka chwil atakował go samiec makatki (Anthidium sp.), najwyraźniej uważający to terytorium za swoje. Trzmiel przez dłuższy czas ze spokojem ignorował zaczepki, jako że rozmiarami dwukrotnie przewyższał napastnika.
Jednak ataki przybierały na sile i w końcu olbrzym był zmuszony się poddać. A ja pstryknęłam w (prawie) odpowiednim momencie:

Bombus terrestris?

  • nazwa polska: trzmiel ziemny?
  • nazwa łacińska: Bombus terrestris?
  • rodzina: pszczołowate – Apidae
  • data zrobienia zdjęć: 22.07.2015
  • miejsce: Ogród Krasińskich

galeria – błonkówki »
galeria – mieszkańcy »

Reklamy

10 Responses to “błonkówki”


  1. 1 Renata Kwinta
    20 września 2015 o 21:57

    Niezła historia! Relacje między owadami są równie ciekawe jak stosunki międzyludzkie.

    • 21 września 2015 o 19:07

      Oj tak, owady nie są tak prymitywne w zachowaniach, jak się powszechnie sądzi. Ich obserwacje mogą dostarczyć wielu ciekawych wrażeń. :)

      • 3 Renata Kwinta
        21 września 2015 o 19:32

        Zgadza się, na przykład pszczoły stosują wyrafinowane formy komunikacji – taniec pszczół jest przecież słynny. Wszystkim zainteresowanym życiem owadów polecam książki takie jak „Podróż w krainę mrówek” czy… „Seks na sześciu nogach”.

        • 27 września 2015 o 15:27

          Słyszałam o drugiej z wymienionych przez Ciebie książek, chętnie bym ją przeczytała, ale jakoś nigdy nie rzuciła mi się w oczy. W naturze trochę się na owadzi seks napatrzyłam. A w tym roku natknęłam się na dwie błonkówki, które robiły to zupełnie jak ludzie. Buziaki, dotykanie, przytulanie, po prostu szok. Mam zdjęcia (kiedyś pokażę), ale na nich niestety nie widać tego tak jak w realu.

  2. 21 września 2015 o 13:37

    Ciekawe scenki :) Rzadko fotografuję trzmiele, bo nie mam do nich cierpliwości ;)

  3. 6 lipca 2016 o 20:50

    Zrobienie zdjęcia makatki w locie graniczy z cudem. A już rozpędzającej się do taranowania jest po prostu niemożliwe :-) Bardzo ładny fotoreportaż, trzmiel ładnie uchwycony i sympatyczny, jak to trzmiel :-)

    • 7 lipca 2016 o 18:29

      O cuda trudniej, o dużą liczbę prób łatwiej. ;) Pan makatek tyle razy usiłował staranować trzmiela, że w końcu pstryknęło mi się w momencie w miarę właściwym. Dzięki za miłe słowa. :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: