12
Lip
14

muchówki

– nasionnicowate –

Tephritidae

Tephritidae

Tephritidae

Nasionnice najbardziej lubią łopiany. Ale jeśli żadnego nie ma w pobliżu, ostrożeń też im pasuje.

  • nazwa polska: ?
  • nazwa łacińska: ?
  • rodzina: nasionnicowate – Tephritidae
  • data zrobienia zdjęć: 16.06.2014
  • miejsce: okolice Starego Miasta

galeria – muchówki »
galeria – mieszkańcy »

Advertisements

20 Responses to “muchówki”


  1. 12 lipca 2014 o 21:08

    śliczne muszki! A ta ładnie Ci zapozowała.

    • 13 lipca 2014 o 10:07

      Pozowała ładnie i wytrwale, ale co z tego, skoro wiatr prawie wyrywał mi ostrożeń z ręki. :/

      • 13 lipca 2014 o 10:45

        ech, życie makrofotografa było o wiele łatwiejsze gdyby nie wiatr… u mnie nad stawem ostatnie dni były tak wietrzne, że szukałem ofiar przy samej ziemi ;-P

        • 13 lipca 2014 o 16:49

          Kiedyś też tak robiłam, ale teraz (ze względu na problemy z kolanami) pozostają mi tylko murki. :/

            • 16 lipca 2014 o 16:54

              No cóż, starość nie radość. :(

              • 16 lipca 2014 o 20:29

                oj tam, od razu starość ;-D

                • 17 lipca 2014 o 16:03

                  Starość, starość. Młodziak jesteś w porównaniu ze mną. ;) Tym niemniej fakt, że z kolanami mam problemy po urazach (dwóch różnych), a nie w związku z wiekiem. ;)

                  • 17 lipca 2014 o 19:00

                    Eee… pewnie wiekowo jesteśmy podobnie młodzi :-). Co prawda ja posiwiałem wewnętrznie :-)

                    • 19 lipca 2014 o 17:54

                      Każdemu trudno uwierzyć, że stara baba może biegać za robaczkami. :D
                      Posiwienie wewnętrzne jest drobiazgiem, jak zaczniesz łysieć, to dopiero będzie problem. ;)

                    • 19 lipca 2014 o 20:17

                      mnie łysienie nie grozi, bo jestem typem zakolowym, więc już tam jestem ;-P. Ja się trochę maskuję ze swoim hobby, ale każdy w okolicy i tak wie. Pracownicy kiwają głową i mówią „szef znowu poszedł kwiatki fotografować”. Co oni wiedzą! ;-D

                    • 21 lipca 2014 o 17:56

                      Hoho, szefem jesteś! A ja tylko zwykły pracownik najemny, eeech… :D
                      U mnie na osiedlu też nikt nie może uwierzyć, że ja robaczki (głównie) focę, a nie kwiatki. ;)

                    • 21 lipca 2014 o 20:07

                      mam nadzieję, że lepszym szefem niż fotografem, ale mniejsza o detale ;-P. Wiesz, zostać szefem nie jest trudno. Trzeba tylko założyć firmę i mocno przedłużyć wielki post ;-). Gdzieś tak mniej więcej na czterdzieści lat ;-)

                      nie wiem czemu ludzie myślą, że fotografowanie robaczków to głupie zajęcie, a przecież wymaga wiedzy, cierpliwości i umiejętności. W Polsce jakby więcej dumy w piciu pod sklepem ;-(

                    • 23 lipca 2014 o 15:43

                      Ohoho, ta firma jest Twoja?! Zupełnie się tego nie spodziewałam. :) Noo, gratulacje. A post jest ponoć korzystny dla zdrowia, nawet długotrwały. ;)
                      Ludzie z natury wolą działać w grupie, bo na bieżąco można się przed kumplami chwalić. Fotografia jest raczej zajęciem dla samotników, a samotnik to z zasady dziwak i odszczepieniec, więc co tu podziwiać. ;)

                    • 23 lipca 2014 o 20:35

                      firemka właściwie, tak jak pisałem – nie jest trudno założyć „coś”. Gorzej z rozbujaniem onego cosia, więc poprzestanę na etapie mikro ;-)

                      Może być tak jak piszesz. Brzmi to sensownie.

                    • 25 lipca 2014 o 14:03

                      Skoro są tacy, którzy mówią do Ciebie „szefie”, to już nie jest skala mikro. :)

                    • 25 lipca 2014 o 20:45

                      no co Ty, mikro to jest chyba do dwudziestu pracowników ;-P

                    • 27 lipca 2014 o 16:09

                      E tam, przecież nie mówimy o oficjalnym nazewnictwie. Dwudziestu to już spora firma jak dla mnie, żadne tam mikro. Nawet dziesięciu to hoho.

                    • 27 lipca 2014 o 19:46

                      fakt. Uwzględniając polskie skłonności do anarchizmu, nawet jeden Polak to już tłok ;-D. Chodziło mi o rozpiętość skali, wrzucającej do jednego worka różne przedsiębiorstwa. Ale to przecież tylko kwestia statystyki…

                    • 28 lipca 2014 o 20:29

                      Ano właśnie, czym innym jest statystyka, a czym innym odczucia. Jak dla mnie, możesz czuć się właścicielem firmy małej, aczkolwiek wcale nie mikro. :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: