03
Sier
13

ważki

wszystkie wpisy o tej ważce »

szablak krwisty

Sympetrum sanguineum

Sympetrum sanguineum

Sympetrum sanguineum

Sympetrum sanguineum

Sympetrum sanguineum

Na dwóch pierwszych zdjęciach ważka z obrzeży lasu (20 metrów od ruchliwej ulicy), na dwóch kolejnych z leśnej łąki. Obie to samiczki, bardzo uprzejmie pozujące. A samca nie spotkałam ani jednego.

  • nazwa polska: szablak krwisty
  • nazwa łacińska: Sympetrum sanguineum
  • rodzina: ważkowate – Libellulidae
  • data zrobienia zdjęć: 18.07.2013
  • miejsce: Lasek Bielański

galeria – ważki »
galeria – mieszkańcy »

Advertisements

18 Responses to “ważki”


  1. 11 sierpnia 2013 o 13:04

    ale wycyzelowałaś kadry… niemal co do milimetra zmieściłaś ważki ;-). Bardzo zgrabnie pozowały i bardzo udane fotki. Ważków nigdy dość! ;-)

    • 11 sierpnia 2013 o 13:27

      Dzięki. :) Z tym zmieszczeniem to nie moja zasługa, mały rozmiar deceera wydatnie się do tego przyczynił. ;)

      • 11 sierpnia 2013 o 13:33

        a przy okazji podpowiedz mi, jak robisz zdjęcia ważkom? Zawsze z rajnoxem czy też bez?

        • 11 sierpnia 2013 o 13:43

          Czasem robię zdjęcia na zoomie, tak jak rok temu szablakowi wędrownemu. Z deceerem nieźle trzeba się namachać żeby zmieścić, no i niektóre ujęcia nie wyjdą, na przykład z przodu. Zbyt rozlożyste toto.

          • 11 sierpnia 2013 o 13:58

            hmm… ja próbuję jeszcze robić w trybie supermakro bez dcr. Wtedy przystawiam obiektyw praktycznie do samego modela… ale z ważkami to rzadko działa, bo one nie lubią spoufalania się ;-). Ale jeśli pamiętasz moje zdjęcia tej ważki z uszkodzonym skrzydłem, to m.in. tam to testowałem. Ogólnie rzecz biorąc, ważki to ciężki temat… ;-(

            • 11 sierpnia 2013 o 19:09

              Tak, pamiętam tamte zdjęcia. Ja jednak wolę zoom, GO jest wtedy mniejsza, szczególnie przy ręcznym ostrzeniu (AF działa u mnie od 2m, a MF od 1m).
              Ciężki temat? Eee, ja nie narzekam. :)

              • 12 sierpnia 2013 o 10:08

                to fakt, GO jest mniejsza, ale na przykład do ważek lepiej mieć czasami sporą GO ;-). Supermakro niestety mocno przerysowywuje zdjęcia, zaburza proporcje i sprawia, że linie się „walą” na siebie. Ale to też, paradoksalnie, daje ciekawy efekt. Trochę jak rybie oko, ale bez tego ekstremalnego oczkowania ;-).

                Ciężki, bo raz że wielkie, dwa że na ogół mało towarzyskie…

                • 13 sierpnia 2013 o 19:36

                  Spora GO jest dobra do detali, a do detali, jak mi się zdaje, supermakro jest za cienkie. ;) U mnie w Panasie nie ma takiej opcji, jest jej odpowiednik (w pewnym sensie), czyli makro przy zerowym zoomie. Raz kiedyś tym robiłam, ale nic się nie waliło. ;)
                  Jak dla mnie, ważki (=szablaki) są super towarzyskie, pozują mi nieustająco i bez żadnych problemów. :)

                  • 13 sierpnia 2013 o 20:34

                    farciara! ;-) Pamiętam, że kiedyś na mazurach mieliśmy dwa zaprzyjaźnione szablaki i fotografowaliśmy je namiętnie z bliska. Ale już nad moim stawem dopiero w zeszłym tygodniu udało mi się pierwszy raz (!!!) podejść i spokojnie sfotografować dużą ważkę z bliska. Po kilku latach prób ;-(

                    Wrzucę jeszcze jakieś foty z supermakro i zaznaczę je jako takie, to tak gwoli ścisłości. GO jest całkiem niezła, ale rozwiązanie nie jest idealnym kompromisem pomiędzy kadrem a szczegółowością…

                    • 14 sierpnia 2013 o 21:52

                      One nad stawem mają zbyt wiele muszek w zasięgu wzroku, żeby usiedzieć spokojnie. ;)
                      Duża (=supermakrowa) GO jest dobra, kiedy szczególy są potrzebne do oznaczenia. We wszystkich innych przypadkach sprawia, że tła jest za dużo w zestawieniu z głównym obiektem. Tak szczerze, sto razy wolę maziaja z rozmazanym tłem niż przesadną szczegółowość. :)

                    • 15 sierpnia 2013 o 14:03

                      hmm… masz rację, tło odciąga uwagę i wprowadza do zdjęcia mnogość elementów. Też preferuję mniejsze GO, jak w portretach. Z drugiej strony, supermakro to zawsze jakaś „uczciwa” alternatywa dla sticzowania zdjęć… próbowałem tego, ale jakoś nie pokochałem tej taktyki ;-(.

                      Też wolę maziaja, zwłaszcza jeśli ma duszę ;-D

                    • 17 sierpnia 2013 o 11:05

                      Nigdy nie próbowałam łączyć zdjęć. Jak się coś nie mieści i nie da się zrobić takiego ujęcia, żeby się mieściło, no to trudno. :) No i na zoomie zawsze się zmieści. ;)

                    • 17 sierpnia 2013 o 12:35

                      masz rację. Ale na przykład już super-close-up’y to tylko i wyłącznie zdjęcia łączone z iluś plasterków. Jak zapewne wiesz, trochę mnie ciągnie do silnych zbliżeń, więc szukam rozwiązań tego typu… ale póki co jeszcze nie jestem aż tak zdesperowany ;-).

                    • 18 sierpnia 2013 o 12:56

                      Jak to dobrze, że ja jednak wolę dalsze plany. ;)
                      Metodą składania plasterków były ponoć robione zdjęcia chrząszczy na colpolon, dzięki temu są całe ostre od dołu do góry. Masa roboty to musiała być, ale efekt znakomity.

                    • 18 sierpnia 2013 o 13:31

                      tak, efekt jest wyśmienity (przy odpowiednio opanowanym warsztacie). Ale np. u mnie choć w aparacie jest możliwość robienia serii zdjęć z korektą focusa, to jeszcze ani razu nie udało mi się tego uruchomić, choć naprawdę próbowałem. Z kolei pstrykanie „na oko” to kiepskie rozwiązanie. Natomiast podejrzewam, że świetnie to by zadziałało w lustrzankach… i może nawet kiedyś spróbuję w ten właśnie sposób.

                    • 18 sierpnia 2013 o 13:35

                      Ale to już z pewnością trzeba by robić ze statywem. I poświęcić naprawdę dużo czasu, zakładając też idealną współpracę ze strony robaczka. ;)

                    • 18 sierpnia 2013 o 13:41

                      tak. I brak wiatru ;-). Ogólnie: robota robiąca wrażenie, ale jak się na tym nie zarabia to chyba niekoniecznie warta świeczki ;-).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: