zdjęcia ostatnio dodane do tej galerii »
ptaki
Zajęta obserwacjami najmniejszych mieszkańców miasta, rzadko zwracam uwagę na ptaki. A przecież żyje ich tu tak wiele i są tak ładne. Zasługują na swoją galerię. Na większe zainteresowanie też.
zdjęcia ostatnio dodane do tej galerii »
Zajęta obserwacjami najmniejszych mieszkańców miasta, rzadko zwracam uwagę na ptaki. A przecież żyje ich tu tak wiele i są tak ładne. Zasługują na swoją galerię. Na większe zainteresowanie też.
No, dobrze, że jest wróbelek, bo już zapomniałam jak wygląda. Posucha na nie straszna u nas. Za to wron i kawek od metra! A szpaka nie masz. I kraski. A dzięcioł gdzie?? Kwiczoła i dzwońca chyba mi się nie udało do tej pory zobaczyć. I kosa. Słyszałaś jak śpiewa??
Obiło mi się o uszy, że z wróblami coś niedobrze. Ale u nas tego nie widać, wciąż lata ich cała masa.
Dzięcioły to ja znam do tej pory wyłącznie z odgłosów, nawet z daleka nie udało mi się żadnego wypatrzeć.
Oj, Tessska, nie marudź, nie mogę mieć wszystkiego. Myślisz, że pójdę do lasu i powiem: “Panie dzięciole, czy byłby mi pan łaskaw ładnie ustawić się do zdjęcia?”. Taa.
Kosa słyszałam, wtedy kiedy robiłam zdjęcie – darł się jak opętany, a cały ludzki tłum to podziwiał.
Szpaki niedługo będą, na razie siedzą w poczekalni.
O kukułce nie wspomniałam.
Dzięciołów u nas jest dużo i nie tylko je słychać ale i widać. Nawet czarne są. A inne to nie wiem jakie. Czarnego łatwo oznaczyć.
No żesz, ja w mieście mieszkam, nie w lesie, tak jak Ty!
A zięby? Pytam, bo dopiero co, a nauczyłam się ziębę odróżniać – oczywiście samczyk śliczny i elegancki jest
Lepiej bardzo późno, niż wcale1
Zięby to ja nie widziałam nigdy w życiu.
Z tych ptaków, które widuję na codzień, została mi jeszcze tylko sroka, ale to przemyślna paskuda, za nic nie daje się podejść.
Może podeślę Ci moją fotkę?
Co prawda ona ma jakość wyłącznie poglądową, ale może skojarzysz ptaszka, strasznie mi się spodobał Pan Zięba, Pani Ziębowa wiadomo, w barwach skromniejsza
Wiem, jak wygląda zięba, właśnie dlatego mam świadomość, że nigdy jej nie spotkałam.
Ale zdjęcie podesłać możesz, dlaczego nie.
No, może nie
fota w sporym cieniu i maksymalnym zoomie – wyszła baaaardzo taaaaka sobie 
Ale gatunek ptaszka szło rozpoznać, oczywiście z pomocą, a ja teraz wciąż widzę zięby, jak przez parki przejeżdżam – strasznie mi się podobają!
Już nie wspominam wcale, w jakim wieku poznałam się z ziębą, tyyyyle lat żyłam nie znając takiego ślicznego ptaka!
A ja, jako miastowe dziecko
do niedawna umiałam rozpoznać tylko wróble i gołębie. No i sroki, bo skrzeczą.