13
lip
08

motyle

wieczernica szczawiówka

Acronicta rumicis

Acronicta rumicis

Nie udało mi się zidentyfikować gatunku motyla, jaki z tej gąsienicy wyrośnie.
EDIT: Wszystko wskazuje na to, że wyrosła z niej szczawiówka. Gąsienice tego gatunku bywają również pomarańczowe.

  • nazwa polska: wieczernica szczawiówka
  • nazwa łacińska: Acronicta rumicis
  • data zrobienia zdjęcia: 25.08.2007
  • miejsce: Augustówka

galeria – motyle »
galeria – mieszkańcy »


10 Odpowiedzi do “motyle”


  1. 1 avidal
    15 październik 2009 o 18:49

    Ekstra ujęcie, i tylko troszkę szkoda , ze “tyłek” pozostał w cieniu. Wygląda mi na białkę wierzbówkę.

  2. 15 październik 2009 o 21:24

    To jedno z moich wczesnych zdjęć. Teraz bym je zrobiła o niebo lepiej.
    Hmm, chyba jednak nie trafiłeś z białką. Jej gąsienice są nieco inaczej ubarwione, szare na dolnej połowie ciała – ale ważniejsze się wydaje, że żyją na wierzbie i topoli. A to była krwawnica pospolita, taki chwast, nim by się nie pożywiły. ;)

  3. 3 avidal
    16 październik 2009 o 17:49

    Nie będę sie upierał. To była spontaniczna identyfikacja. Spojrzałem na zdjęcie i natychmiast pomyśłalem sobie: białka wierzbówka. Twoje wątpliwości są zrozumiałe. To musi być inne licho.

  4. 16 październik 2009 o 18:35

    Nie dziwię się, podobna jest. Jednak roślina żywicielska to podstawa identyfikacji. Gdyby to chociaż pod drzewem było… mogła przecież z niego spaść. ;) Ale nie.
    Swoją drogą muszę jej wnikliwiej poszukać. Dwa lata temu mało jeszcze było zdjęć w necie, teraz jest z tym o wiele lepiej.

  5. 17 październik 2009 o 22:07

    Będę tu zaglądać, bo ciekawi mnie bardzo, czym jest ta gąsienica :-P
    Moja gąsienica pawicy grabówki miała inną kolorystykę niż na fotografiach na Motylach Europy, ale barwy gąsienic pawicy grabówki zmieniają się z wiekiem dość znacznie :-)

  6. 17 październik 2009 o 22:54

    Nie tak szybko to będzie… mam ogromne zaległości bieżące, starocie (szczególnie te trudne) zostawiam na zimę. ;)

  7. 18 październik 2009 o 9:27

    Spokojnie, za zaczekam, teraz chyba już nigdzie nie wyjeżdżam, przynajmniej na dłużej ;-)

  8. 18 październik 2009 o 9:28

    A ona taka piękna jest, że warto zaczekać na rozwiązanie jej zagadki :-P

  9. 18 październik 2009 o 11:38

    Czuję się zdopingowana do działania. ;)

  10. 18 październik 2009 o 16:12

    Żadne to cudo nie jest, wyszło mi, że zwyczajna wieczernica szczawiówka (Acronicta rumicis) z niej. Już jedną mam, ale w wersji szaro-czarnej. Taka ciemna nawet kręciła się tam obok (tylko fotki skopałam), więc tym bardziej pasuje. Nie wiedziałam do tej pory, że gąsienice szczawiówki bywają również w kolorze orange, a okazało się, że i owszem.


Dodaj komentarz